Zmień rozmiar tekstu
Teraz jest Pt, 20 października 2017, 06:19


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Skinny jedzą NON-STOP?
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 11:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 5 sierpnia 2009, 10:03
Posty: 12
Lokalizacja: Jabłonna
Witam!
Od niedawna jestem posiadaczką ślicznego,czarnego samczyka skinny. Świnka jest absolutniw wyjątkowa- niepodobna do żadnej z tych, które miałam wcześniej, ale niektóre jej zachowania zaczynają mnie niepokoić... Chciałabym poznać opinię bardziej doświadczonych hodowców , bo niewiem czy po prostu z troski nie wyolbrzymiam :-P Hippo ciągle coś wcina- bynajmniej nie wygląda to naturalnie, bo rano siedzi w misce z karmą, a resztę dnia cały czas przy ogórku, jabłku, czy tam innej zieleninie...praktycznie nie wychodzi z klatki.. Przedwczoraj po paranoidalnej ilości zjedzonej marchewki dostał biegunki!!! (w tym miejscu zaznaczam, że jest to zwierzątko młode-dwumiesięczne i na początku tym sobie tłumaczyłam jego zapotrzebowanie na żarełko :-P ). Dostał probiotyk od weta i przeszło...to znaczy biegunka przeszła bo Hipek dalej wcina. Wczoraj wieczorem jego brzuszek wyglądał jak piłka tenisowa( na szczęście już mu w większości zeszło,bo zostawiłam robalom same siano na noc) . Weterynarz prosił, żeby dawać im tyle owoców, żeby się nie przejadał...hmmm...tylko, że Hippo ma dwójkę lokatorów-one się nie przejadają-A ON TAk-choć może dlatego, że w porównaniu do nich jest jeszcze malutki. Serce mi się krajało jak wieczorem prosiły o kawałek ogórka-trochę by poskubały i byłyby szczęśliwe, a tak musiałam im dać pokryjomu po plasterku :-P Dodam, że gdy nie byłó owoców i warzyw zszedł mi przez noc PEŁNIUTKI PAŚNIK SIANA-a nigdy tak nie było...Mam jedno pytanie...czy według was to jest normalne?? Albo czy przynajmniej mieści się gdzieś w granicach normy??


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 13:42 
Czesc Natalo :-D :!:
Witam i mam nadzieje, ze nie tylko na Forum ale niedlugo takze w Klubie ;-) .
Ciesze sie, ze Tobie tez tak bardzo przypadly do serca lysolki :-) .
Postaram sie odpowiedziec na twoje pytanie ale od razu zaznaczam, zebys nie sugerowala sie moja odpowiedzia jak jakas wyrocznia, poniewaz moj poglad na ta sprawe, poprzez moje osobiste / a wiec nie obiektywne/ doswiadczenia odbiega zasadniczo od pogladow przynajmniej czesci bardziej doswiadczonych, dluzej hodujacych golasy osob...
Mam nadzieje, ze inni Hodowcy przedstawia swoj poglad na sprawe ;-)
.Ja uwazam, ze Skinny jedza przynajmniej 2,3 razy wiecej nic swinki z futerkiem. Masz racje - one jedza prawie bez przerwy. Tylko po jakis bardzo kalorycznych rzeczach
/liscie kukurydzy, kolby, arbuz/ maja dluzsza przerwe i wyjatkowo pieknie /bo na boczku :mrgreen:/ troche dluzej spia. Po prostu wzrasta im poziomek cukru we krwi.
Ta swinke masz krotko wiec ja nowe pokarmy bym dawala najpierw w malych ilosciach, zeby sie do tego przyzwyczaila i jej zoladeczek oswoil sie z duza iloscia nowosci.
Ja tak robilam przy nowych golasach i powiem Ci, ze chyba nigdy nie mialam u nich zadnej biegunki.Mam nadzieje, ze nie mowie tego w zla godzine i nie zapeszam ale staram sie przekazac Ci moje prawie 2-letnie doswiadczenie w posiadaniu tej rasy.
Niektorzy uwazaja, ze moje swinki sa zapasione... Ja uwazam, ze to taki typ i owszem, dobrze wygladaja. Mam jednak co najmniej 2 dorosle skinnki, ktore mimo, ze jedza tyle samo i to samo, nie wygladaja tak...dostojnie :mrgreen: .
Przy tej tuszy, nie stracilam zadnej swinki przed, w czasie i po porodzie.Wszystkie maluchy /prawie/ na ok. 20 miotow /troche mniej bo bylo kilka miotow US Teddy/ wychowaly z dobrym skutkiem ich wlasne matki. Zadnego nie musialam sztucznie dokarmiac.
Tak wiec uwazam, ze chyba swinki maja pojecie - co dla nich dobre :-)
Poza tym zauwazylam, ze niektore jarzyno-owoce sa zjadane w mniejszej ilosci niz im podam.
Czyli same sobie dawkuja te produkty. Oczywiscie to sa rzeczy, do ktorych je po malu przyzwyczajalam czyli np. kapusta. Nie namawiam Cie, zebys ja dawala bo inni nie polecaja.
Spisy produktor swinkolubnych sa i na naszym Forum i na innych.
Musisz po prostu tej nowej swince po trochu wprowadzac nowe rzeczy. Moje swinki latem do poznej jesieni jada przede wszystkim na zielonkach. Sa jednak do tego od poczatku przyzwyczajone, no i moje aktualne warunki zycia na to pozwalaja.
Przestalam praktycznie dawac liscie buraczkow a i buraki znacznie ograniczylam gdy doczytalam, ze w lisciach jest b. duzo szczawianow - niewiele mniej niz w szczawiu! Uznalam wiec, ze w burakach tez musi byc nie malo...
Nie wiem, czy ten wywod Ci cos pomoze, bo wlasciwie, to nic madrego nie napisalam :-( . Mam tez nadzieje, ze ta biegunka to tylko pokarmowa chwilowka a nie nosicielstwo jakiejs francowatej bakterii, to nie jest wykluczone ale malo prawdopodobne - nie martw sie. Gdyby sie powtarzalo, to trzeba by to sprawdzic.
Poza tym wazne tez jest, czy swinka siedzi w malej klatce gdzie nie ma mozliwosci po biegac. Moje swinki, nawet te dorosle codziennie urzadzaja galopki. Mam duze klatki wiec moga. Nie biegaja po pokoju bo mam ich za duzo. Nieraz wyprowadzam na wybieg ale w tym roku malo bo albo straszne upaly albo ostatnio - komarzyska :evil:
Inni pewnie napisza cos madrzejszego :-)
Acha! Wez jeszcze to pod uwage, zeby Skinny nie zamorzyla Twoich 2 pozostalych swinek! Moze tak byc, ze ona opchnie wszystko a tamte beda nie dojadac...
Zeby nie bylo tak, ze skupisz sie na golasku a tamte beda chude...Pod futerkiem tak nie widac.
Wiesz co, staraj sie jeszcze miec w tym okresie w domu zawsze koperek...
Jak nie daj Boze znow zobaczysz, ze brzuszek jest jakby wzdety, to daj troche koperku i miej w domu takie kropelki z apteki na wzdecia /u malych dzieci/. Nie pamietam teraz jak to sie naazywa ale bezpiecznie to miec w Twoim /i nie tylko/ przypadku. Wreszcie koniec nedznych porad Cioci Kloci :-P


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 15:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 maja 2009, 13:22
Posty: 45
Lokalizacja: Wrocław
Nazwa hodowli: Cavia de Frost
Jaka miła i przyjazna lekturka :lol: :mrgreen:


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 16:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 5 sierpnia 2009, 10:03
Posty: 12
Lokalizacja: Jabłonna
Dziękuję za tak szybki odzew :-)
Choć pewnie wynika z mojego postu, że jestem totalną ignorantką...to zapewniam, że tak nie jest :-P
Hippo je karmę tą samą co u hodowcy( na szczęście jego współlokatorzy-świnia i królik też to jadły). Zieleninki też żadnej nowej mu jeszcze nie wprowadzałam-choć zapewne jak miną te wszystkie zawirowania to zacznę (przez to i reszta potworów ma niestety ograniczoną dietę :-( ). W apteczce mam kropelki dla niemowląt na wzdęcia- to Espumisan itd. , itd.
DZiękuję Mrówce za podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami...uspokoiłam się trochę dzięki temu-może faktycznie ten typ tak ma :-P Czytałam oczywiście o przyspieszonym metabolizmie skinów, ale nie przypuszczałam, że to wygląda aż tak...Po tej biegunce (chociaż weterynarz też mi właściwie powiedział, że to nic takiego i to nawet nie taka typowa "biegunka-biegunka"-tylko rzadsze kupki)przyłapałam się na małej paranoi- wpatruję się jak głupia w Hipka, gdy tylko widzę, że je ogórka :-P Kazano mi ograniczyć im jedzenie-to ograniczyłam.DZiś rano np. dostały tylko pól ogórka (phi...pół ogórka na królika i dwie świnie :mrgreen: )...tylko Pucia i Tołdi poskubią chwilę ogórka i pójdą biegać( biegają po mieszkaniu cały dzionek), a Hipek będzie siedział w klatce aż ogóra nie zmęczy...Próbowałam też oddzielić go w klatce kratką od reszty i tylko jemu ograniczyć żarełko...wył do Puci i do marchewki aż się serce krajało :-(
Niestety...Hippo jest moim poligonem doświadczalnym jeśli chodzi o skinny-niedługo prawdopodobnie dołączy do niego partnerka hodowlana i mam nadzieję, że do tego czasu opanujemy już większość potrzebnych nawyków żywieniowych itp. Nie ukrywam, że liczę również na pomoc starych bywalców forum (czytałam tu więkrzość postów i uważm ,że panuje tu niepowtarzalnie miła i pomocna atmosfera :-) ), oraz innych, bardziej doświadczonych hodowców, z którymi staram się utrzymywać kontakt...a niedługo pewnie spotkamy się na wystawach :-)



I Aha-jestem straszną wodoleją- to fakt. Jeśli "przyjemna lektura" zacznie denerwować-proszę tylko dać znać :-)

[ Dodano: 2009-08-05, 17:10 ]
Proszę o więcej takich "nędznych" porad :mrgreen:


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 19:03 
Wcale nie wynika, ze jestes ignorantka! Gdybys byla, to w ogole bys sie nie zastanawiala nad ta sprawa ;-)
Co do wodolejstwa, to niestety musze Cie rozczarowac :-P !
Krolem wodolejstwa na tym Forum jestem j a :mrgreen: :lol: !
Nie latwo Ci bedzie odebrac mi ten prymat , ale probuj :mrgreen: :!:


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 19:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 5 sierpnia 2009, 10:03
Posty: 12
Lokalizacja: Jabłonna
Nawet nie będę próbować :mrgreen:
Pokornie trzymam się tematu, który mnie nurtuj,nie planuje zamachu na koronę :-P


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 23:48 
Wiesz, to zart ;-) ...
Ja sobie ta korone sama zalozylam w momencie pisania postu - zeby bylo weselej!


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 6 sierpnia 2009, 09:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 5 sierpnia 2009, 10:03
Posty: 12
Lokalizacja: Jabłonna
Wiem,wiem


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 6 sierpnia 2009, 11:32 

Dołączył(a): Śr, 28 stycznia 2009, 23:32
Posty: 107
Lokalizacja: DeGie
Witaj!
Ja mam 2 skinki-dziewczynki, i rzeczywiście ciągle miąchają gębusiami. A jak żarełko się kończy- podnoszą larmo i chcąc niechcąc, dla spokojnego klimatu w domu- dostają jedzonko ;-)

Mrówka, no to wygląda na to, że będzie was dwie :lol:
:) Dla mnie super :!: :mrgreen:


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 6 sierpnia 2009, 12:31 
Mnie mąż Mrówki poradził (jeszcze raz dziękuję) żeby w momencie biegunki podawać czarne jagody.No więc od zeszłego roku przez całe lato wiewiórzasty Puzon dostaje codziennie kilka jagódek i dzięki temu może sobie pozwolić na jedzenie innych warzyw i owocow,ktore wcześniej często wywoływały perturbacje żołądkowe.


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 6 sierpnia 2009, 13:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 5 sierpnia 2009, 10:03
Posty: 12
Lokalizacja: Jabłonna
Dziękuję wszystkim za odpowiedź :-)
Chciałam wam powiedzieć,że mój maluch czuje się już całkowicie dobrze :-D
To już drugi dzień jak dostały tylko pól ogórasa (no-może tam jeszcze trochę marcheweczki na wieczór...i papryczki :-P ). Brzuszek powrócił do normy, a Hipek zaczą wychodzić z klatki!!! ( Co prawda i tak woli okupować paśnik z sianem, ale cóż...). Teraz zrobię tak ,jak radziła Mrówka i zacznę mu stopniowe wprowadzać do diety różne inne przysmaki-bardzo stopniowo. Widziałam wczoraj w lesie resztę czarnych jagód na krzaczkach-ta reszta będzie moja! Pamiętam, że faktycznie mama mnie poiła w dzieciństwie sokiem z jagód jak mnie brzuszek bolał...szkoda, ze o tym nie pomyślałam. Właściwie to wszystko mi się jakoś w głowie rozjaśniło ,jak przestałam się denerwować...cały czas boję się,że robię coś nie tak-pierwszy raz mam w domu takie maleństwo i z całej siły chcę mu dać wszystko, czego potrzebuje, żeby się pięknie rozwijał i rósł :-) Na dodatek zauważyłam,że Hippo jest okropecznie uczuciowy...niewiem czy wszystkie skinny są takie, ale on nawet na chwilę nie potrafi zostać sam-zaczyna zaraz płakać i lamentować. Mój królik któregoś dnia nawet 5 minut nie mógł spokojnie pobiegać-jak tylko wychodził z klatki to gówniarz tak płakał, że się biedak musiał wracać (mój królik to pzrybrana mama wszystkich moich zwierząt). W końcu położył się przy maluchu i nawet nie już nie próbował wyjść...
No-ale do sedna
Cieszę się,że napisałam ,bo dzięki wam jestem spokojniejsza :-)

[ Dodano: 2009-08-06, 17:47 ]
A to mój świnek i jego przyszywana mama ;-)
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Skinny jedzą NON-STOP?
PostNapisane: So, 28 września 2013, 16:09 

Dołączył(a): Śr, 11 sierpnia 2010, 13:34
Posty: 0
witam
odnowie temat
od tygodnia w naszym domu zagoscił nowy żarłok, i to doslownie w pełnym słowa znaczeniu, mam w klatce dwie świnki peruwianke i skina, peruwainka starsza nic nie gryzie i nic nie zjada, ale skin wiem że dużo je, ale to co je to już przesada - w klatce jest folia dookoła zeby łatwiej było sprzątac, zjadla połowe, żona kupila wiekszy leżak żeby dwie sobie lężały wciagnela połowe przodu w ciągu dnia, czy ktoś poradzi co zrobić zeby takich rzeczy nie jadła

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Skinny jedzą NON-STOP?
PostNapisane: So, 28 września 2013, 20:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 lipca 2009, 19:44
Posty: 90
Lokalizacja: Lublin
No, nieźle...to się moja golaska popisała :oops:
U mnie dry bed miała na dachu domku, legowiska nie miała i folii nie znała wcale...- mam nadzieję, że w końcu zauważy, że to niejadalne... :lol2:

_________________
pozdrawiam Małgorzata


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Skinny jedzą NON-STOP?
PostNapisane: N, 29 września 2013, 09:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 18 lipca 2008, 09:09
Posty: 320
Lokalizacja: Poznań
Nazwa hodowli: HANAVILLE
Witam!
Moim zdaniem powinienieś zrezygnować z wszelkich dodatków do klatki, a więc: folii, dry beda, legowisk.
Stwórz świnkom środowisko zbliżone do naturalnego, a nie umeblowane mieszkanie.
Myśle że świnkom bardzo spodoba się możliwość kopania w trocinach czy obgryzania drewnianego mostka, tak rozładują nadmiar energii, jednocześnmie nie robiąc szkód i nie narażając się na niebezpieczeństwo.
Jeżeli świnka nadal będzie zjadała niejadalne dla niej elementy w końcu skończy sie to tragicznie.

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Skinny jedzą NON-STOP?
PostNapisane: Pn, 30 września 2013, 00:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 3 października 2012, 12:46
Posty: 0
Nazwa hodowli: UFO
200% racji. :-)
Dodam tylko, choc to musztarda po obiedzie, ze morswinek nie powinno sie trzymac z krolikiem... :-(
To informacja dla nowych posiadaczy swinek i krolikow. W wielu przypadkach to sie udaje ale zasada jest sztywna. Nie nalezy tak robic.


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Narzędzia:
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
[ Panel moderatora ]


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO