Zmień rozmiar tekstu


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 17 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: So, 10 kwietnia 2010, 16:47 

Dołączył(a): Wt, 23 marca 2010, 21:37
Posty: 2
Lokalizacja: Kraków
Dzień dooobry!
Mam taki malutki problem i prosiłabym o poradę. Mam dwóch samców w tym samym wieku, oboje mają 7 miesięcy. Chłopaki od początku się nienawidziły, krew się lała i ogólnie niesympatycznie było. Tydzień temu podjęłam decyzję o kastracji obu prosiaków i tak oto od tygodnia mam dwóch bezjajecznych samców. I teraz pytanie: kiedy mogę je zacząć łączyć i w jaki sposób mam się do tego zabrać? Czy tak jak na początku - na neutralnym gruncie, czy raczej przybliżyć ich klatki do siebie, tak żeby się ciągle widziały, czy może jeszcze inaczej? Nie spieszy mi się z ich łączeniem - ja mogę poczekać, ale zależy mi na tym, żeby jednak byli razem. Generalnie to zachowują się ciut dziwnie jak dla mnie, bo jak są osobno, to się co chwilę nawołują, drą się okropnie a jak przybliżyłam ich klatki do siebie, to cały czas terkoczą i gruchają na siebie. No i nie rozumiem, bo z jednej strony chcą być razem a z drugiej chcą się zjeść... :-? No. Także..POMOCY! :)


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 10 kwietnia 2010, 21:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 7 czerwca 2008, 19:52
Posty: 910
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Nazwa hodowli: RL Caviary
W takich sytuacjach niestety kastracja bardzo rzadko pomaga. Jak oba samce nigdy za sobą nie przepadały to obawiam się, że kastracja może niewiele zmienić :-( Postaw ich klatki obok siebie, aby mogły poznać swój zapach, oczywiście przez pierwsze godzinki będzie kwikanie, terkotanie, gryzienie prętów itd, ale potem powinno im przejść. Po kilku dniach takiego siedzenia przez pręty spróbuj połączyć ich na neutralnym gruncie. Może podziała.
Trzymam kciuki, aby się udało połączyć chłopaków ;-)


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 10 kwietnia 2010, 22:03 

Dołączył(a): Wt, 23 marca 2010, 21:37
Posty: 2
Lokalizacja: Kraków
LunCavia napisał(a):
Jak oba samce nigdy za sobą nie przepadały to obawiam się, że kastracja może niewiele zmienić :-(

Też się tego obawiam, ale tak, czy siak chciałam ich kastrować, więc dla mnie bez różnicy, czy zrobiłam to teraz, czy za rok. Oni byli ze sobą razem w jednej klatce przez ponad tydzień no i niby się trochę lali, trochę terkotali, ale tak w granicach rozsądku. Dopiero po jakichś 10 dniach wspólnego pobytu w jednej klatce, coś im się nagle pozmieniało w tych ich małych móżdżkach i stwierdzili, że będą się gryźć do krwi... :roll:

Dobra, to idę przestawiać klatki, tak, żeby się widziały i czuły swój zapach, ale nie mogły się zjeść ;) Oj, wyczuwam nieprzespaną noc... ;)


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Wt, 25 maja 2010, 09:23 
Sushi, jeśli wpadasz czasami na Forum, to napisz, czy udało Ci się ostatecznie połaczyć te dwa samczyki.
Co prawda kazdy przypadek jest inny, bo świnki maja rózne charaktery ale zawsze to kolejne doświadczenie.
Pozdrawiam :-)


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: N, 6 czerwca 2010, 19:55 

Dołączył(a): Wt, 23 marca 2010, 21:37
Posty: 2
Lokalizacja: Kraków
Mrówka napisał(a):
napisz, czy udało Ci się ostatecznie połaczyć te dwa samczyki

Niestety nie. Po kilku bitwach połączonych z rozlewem krwi się po prostu panicznie boję ich łączyć. Siedzą w osobnych klatkach, dzielą je tylko pręty jednej klatki. Dotykają się nosami, terkoczą za każdym razem jak się widzą, nie gryzą się przez kratkę, ale no nie wiem. No boję się ich łączyć, boję się że się znowu pobiją i będę z nimi biegła do lekarza ich pozszywać... :-|

Sama nie wiem. Poczekam do wakacji, to pojadę z nimi do domu, zrobię im duży wybieg w ogródku i może znowu spróbuję. Tylko najpierw się chyba muszę znieczulić ( :piwko: ), bo zaczynam mieć drgawki, jak tylko się do siebie zbliżają... :roll:


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: N, 6 czerwca 2010, 23:43 
Wstępnie myślę, z 2 tygodnie to absolutnie za krótko, żeby po takich incydentach próbować :brew:
Wiesz, ja mam złe doświadczenia, jeśli chodzi o łączenie pewnych samic w przeszłości... To były moje 2 pierwsze Skinnki, które w jednym dniu powiły świniątka i zaczęło się zamieszanie między nimi :evil: . Rozdzieliłam towarzystwo, bo bałam się, że przez zamieszanie ucierpią jakieś maluchy...
To były moje pierwsze doświadczenia z miotami Skinny.
Potem nie sposób było je połączyć. Myślałam, że je przechytrzę właśnie latem!
Na wielki, zielony, trawiasty wybieg wystawiłam te 2 samiczki i 2 czy 3 inne. Z godzinę było dobrze, spokój.
Poszłam na chwilę do domu, na kawę czy inną zachciankę zaspokoić :haha:
Gdy wróciłam pewna, że jest miodzio, o mało nie umarłam z przerażenia i poczucia okropnej winy :shock2: .
Moja biedna biała Diodźka /skinny biała pe/ ociekała krwią i próbowała wspiąć się pionowo na kraty wybiegu :shock2: :!:
Dioda po tym wypadku ma blizny, które będą już na zawsze... Zagoiło się wszystko w 2 tygodnie ale jak sobie przypomnę tą sytuację, to przyznam, że wymiękam kompletnie, bo to z mojej winy było!
Inne samiczki były w znakomitej komitywie z tą oprawczynią :!:
Potem udało mi się je połączyć w obecności samca /chyba nawet kastrata/. Później charakter oprawczyni się zmienił i jest grzeczna ja nie wiem co :shock: .
Chyba trzeba z 10 lat , żeby na prawdę zrozumieć pewne zachowania społeczne prosiaków :-| ...
Wiem też, że jak 2 świnki które mają do siebie jakieś ANCE i siedzą 2 miesiące oddzielone tylko kratką po zabraniu kratki wcale nie przestają się nienawidzić :brew:
Warto próbować ale na pewno nie można w razie czego wkładać rąk, żeby odruchowo przerwać walkę!
Warto mieć małą,kuchenną deseczkę do krojenia, kawałek tekturki- cokolwiek - byle nie własną dłoń :haha:
Sorry, że tyle tekstu i jakieś błędy w pisowni ale jestem zmęczona ale też nie chcę, żebyś znów Ty czy ktoś inny i przede wszystkim niewinne prosiaczki przeżyły taki horror tylko z powodu naszej nieznajomości ich behawioryzmu :(?


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pn, 7 czerwca 2010, 11:37 

Dołączył(a): Pn, 28 grudnia 2009, 16:49
Posty: 197
Lokalizacja: Kędzierzyn-koźle
hehm..coś o tym wiem Basiu..
Na czas ulepszania boksów włożyłam samców każdego osobno do akwariów..Jaskierowi się nudziło i postanowił naruszyć terytorium Guzika.. niestety nie miałam nic pod ręką a chciałam ich jak najszybciej rozdzielić więc poświęciłam rękę ;/
W tym wszystkim chyba ja najbardziej ucierpiałam..a raczej moja ręka..

Wracając do tematu to coś mi się wydaje, że z tym łączeniem może się nie udać :-|

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pn, 7 czerwca 2010, 12:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 6 sierpnia 2009, 09:44
Posty: 184
Lokalizacja: Świecie
Nazwa hodowli: Sublime Violet
Teraz coś ode mnie: mi za cholerę [proszę wybaczyć] nie udało się połączyć dwóch samców. Obydwoje to na codzień grzeczne aniołki, czy to do głaskania, do tulenia, dzieciaki cały czas je przytulają a one cierpliwe. No, ale jest wielkie ALE...
Jirayia i Itachi obok siebie 'zmieniają' się w dwa żywe diabły, mieli mieszkać ze sobą w boksie, ale jedno ich spotkanie wiele mnie nauczyło. Nie dość, że palec mój był pocharatany i nie przypominał palca, to Jira obskubał i powyrywał włosy Ichiemu. No i tutaj także krew się polała, nie widzę sensu próbowania łączenia ich jeszcze raz.

Sushi, obawiam się, że może Ci się nie udać połączyć tych dwóch facetów :załamka:


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pn, 7 czerwca 2010, 13:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 6 stycznia 2010, 22:12
Posty: 115
Lokalizacja: Gdynia
Osobiście nie próbowałbym ich łączyć... Bo po co? Skoro nawet kastracja nie uspokoiła ich temperamentów. Trzeba pamiętać, że to dwa dorosłe samce. Nikogo to nie uszczęśliwia, ani Ciebie ani tym bardziej świnek. Zresztą ja mam takie proste myślenie: Czy sam chciałbym siedzieć z kimś na kogo nie mogę patrzeć?

I to niczyja wina, taka jest natura, dlatego ja łączyłem malucha z dorosłym, bo przy dorosłych świnkach, zwłaszcza samcach to jest ogromne ryzyko jak widać. Nawet jakby był względny spokój, to tak jak napisała Mrówka, nie upilnujesz ich cały czas...

Btw.: Mój brat połączył kiedyś dwie myszki dorosłe, co najlepsze z początku było bardzo kolorowo, a następnego dnia miał dwa trupki w akwarium. To oczywiście na wyrost, ale historia prawdziwa.

_________________
Nie kwiat, lecz owoc
stanowi wartość rośliny.
Chcąc poznać bliżej człowieka,
patrz na jego czyny...


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pn, 7 czerwca 2010, 15:37 
Ja myślę, że jak minie wiecej czasu i gra hormonów kompletnie wygaśnie, chyba można zaryzykować pod kontrola i w...rekawicach roboczych /takich grubych :mrgreen: /.
Do tego wczesniej, przez kilka dni zamieniać ich miejscani, bez wymiany ściółki 8-) .
Może na tyle pomiesza im się w łebkach, że dadzą spokój ?
Mój kastrat po kilku miesiącach przestał miec ochotę na molestowanie panienek więc jak jeden nie bedzie próbował molestować drugiego i przejda wspólnie własnymi zapachami, to może sie dogadają i w ten sposób je przechytrzysz???
W końcu, do licha, chyba jesteśmy trochę inteligentniejsi od naszych prosiaczków :brew: ?!
Musi być jakiś sposób, bo w końcu wiele samców siedzi razem latami i akceptują się wzajemnie :-|
Wiem, ze nie ma co próbować ze smarowaniem tyłków i nosów olejkiem mentholowym.
Sprawdziłam na samicach i owszem - działało ale przez ok. godzinę :brew:
To porada z ksiażki o swinkach.
Mniej wiecej tyle warta co i cała ta ksiazka :mrgreen:


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pt, 18 czerwca 2010, 21:38 

Dołączył(a): Wt, 23 marca 2010, 21:37
Posty: 2
Lokalizacja: Kraków
No wiem - też czarno widzę to ich łączenie. Prościej by było, gdyby te prosiaki mi dawały jasne sygnały, że się nienawidzą, albo że się kochają a one są tak pomiędzy. Wezmę jednego na ręce to drugi już za nim nawołuje i drze się, jakby go ze skóry obdzierali jak tylko się zorientuje, że 'kolegi' nie ma w klatce obok. Jak się mijają przez kratki to jest gruchanie i w tym samym momencie dostają godziny świni i biegają w kółko, skaczą i brykają. Jak jedna świnia poczuje zapach drugiej na moich rękach to mnie liże tak, jakby mi chciała się przelizać na wylot.

i siedzę sobie właśnie z tym moim małym (1kg) kudłatym potworem i nie za bardzo wiem, gdzie go głaskać, bo ma łaskotki wszędzie ;)


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Pt, 18 czerwca 2010, 22:10 
Myślę, że duży wybieg nic nie da... Nie łącz tych świnek więcej :-(...
Niech będą za kratką i tyle. Widzą się, słyszą więc nie są samotne :-) .
Świnki też mają sympatie i antypatie - jak ludzie :->


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: N, 4 lipca 2010, 21:28 

Dołączył(a): Śr, 25 czerwca 2008, 16:59
Posty: 80
Lokalizacja: Jaworze
Łączyłam kiedyś 2 kastratów. Ale ile to już... chyba ze 3 lata minęły.

Tyle, że u mnie nie było dużych awantur. Faktycznie, postrzelali na siebie zębami czasami, ale jakiś większych zgrzytów- żeby się kotłowało to nigdy. W tej chwili te dwa chłopaki mieszkają z jedną samicą, przedtem z dwiema, ale niestety Topanga już biega po wiecznie zielonych łąkach :-(

U mnie to było tak, że mimo że przedtem się omijali(bo nie przepadali za sobą, tego nie ukrywam, jakiejś przyjaźni nie było), to jednak stres związany ze wspólnym siedzeniem w transporterze i w obcym miejscu- u weterynarza sprawił, że tam się nie pokłócili. Operowani byli prawie jednocześnie i jednocześnie się wybudzali. Pani weterynarz opowiadała, że tak bardzo wtulali się w siebie, że nie wie, jak by sobie poradzili w pojedynkę. Ona zwierzaki zostawia zawsze po kastracji czy sterylizacji na dobę na obserwacji.
Także ten stres związany z przejazdem, operacją, pobytem w obcym miejscu też się opłacił- zbliżył ich do siebie. Później nie było już nigdy żadnych problemów. A teraz i tak jeden ma 4 lata, a drugi niedługo 6, więc już im i tak nie kłótnie w głowie :-) - widzę jak bardzo się przez te lata uspokoili.


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: N, 4 lipca 2010, 22:05 
Bardzo cenne informacje ;-) - dziękuję w imieniu wielu świnek, które mają szansę nie być w przyszłości samotne :-)
W tym temacie cenny jest każdy głos, każde doświadczenia. Nie ma tu żadnego znaczenia ani staż tzw.hodowcy ani rasowość jego zwierzątek ;-)


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kiedy łączyć dwóch kastratów?
PostNapisane: Wt, 6 lipca 2010, 17:21 

Dołączył(a): Wt, 23 marca 2010, 21:37
Posty: 2
Lokalizacja: Kraków
Dobra, niech sobie żyją osobno. Kupiłabym im kolegów/koleżanki do towarzystwa, ale jakoś się boję, że z nimi też się nie pogodzą a na następną, 120-centymetrową klatkę mi miejsca w domu nie wystarczy :P
To teraz tak na zakończenie prób łączenia, zdjęcia moich dwóch małych (już w sumie nie aż takich małych) paskud... :mrgreen:
Świnia jedna (trawa go łaskotała w brzusio):
Obrazek
Świnia druga, łypie jednym okiem (mój baranek wielkanocny :) )
Obrazek
Moje dwie dupeczki <3
Obrazek
Za czasów, kiedy się w miarę lubiliśmy, trochę przestraszeni sobą nawzajem:
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 17 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Narzędzia:
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
[ Panel moderatora ]


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO