Zmień rozmiar tekstu
Teraz jest Pn, 18 lutego 2019, 06:45


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 18 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 20:33 

Dołączył(a): Wt, 9 marca 2010, 15:42
Posty: 0
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Nazwa hodowli: Dreams Cavia
W przedświąteczny czwartek zawitały u mnie długo wyczekiwane importy z Holandii :mrgreen:
Oto one :

1. Samiczka coronet golden agouti/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

2. Samiczka coronet golden agouti/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

3. Samiczka coronet golden agouti/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

4. Samiczka coronet black/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

5. Samiczka sheltie black/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

6. Samiczka coronet black/white z hodowli Westendorp
Joyce pokryła ją jakiś czas temu na moja prośbę, myśleliśmy że urodzi około 2 tyg po imporcie, samiczka natomiast zrobiła mi prezent świąteczny i wczoraj urodziła 3 piękne i zdrowe maluchy - w tym 2 pierwsze ga/w w mojej hodowli :mrgreen:
Przedstawię swój miot C jak tylko uda mi sie zrobić ładne zdjęcia ;-) Uwielbiam mamuśkę za prawdziwie czarny kolor i bardzo gęsty włos :)
Obrazek
Obrazek

7. Samiec sheltie black/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

8. Samiec coronet golden agouti/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

9 . Samiczka texel red/white z hodowli Westendorp
Obrazek
Obrazek

Wszystkie świnki przedstawione powyżej jak na razie zostają w hodowli. Z importu jestem oczywiście jak najbardziej zadowolony i bardzo się cieszę, że Joyce zapewniła mi tak dobre stadko na start z agoutkami. Tym samym zaczynam w hodowli nowy rozdział i mam nadzieję na większą aktywność hodowlaną jak i wystawową :)
Zdjęcia robiła Joyce przed wyjazdem świnek do Polski, poprosiłem o ich użycie, bo sam z moim talentem z pewnością bym takich nie zrobił :lol:

Przedstawiam także świnki, które przyjechały razem z Westendorpowymi i zamieszkają w znajomych hodowlach:

samiec texel red/white z hodowli Maja's - trafi do Karoliny z Pinacolady :-D
Obrazek
Obrazek

2 samice czarne crestedki angielskie z hodowli Jo Damena - zamieszkały u Lilki z Golden Cavies :-D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I to by było na tyle 8-)
Pozdrawiam, Tomek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 20:39 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 15 sierpnia 2008, 02:57
Posty: 1065
Lokalizacja: Poznań
Nazwa hodowli: VERSACHE
Rewelacyjna grupa!:)


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 21:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 września 2010, 13:55
Posty: 2
Lokalizacja: Toruń
Nazwa hodowli: Nibylandia
Urocze stadko.
Ciekawa jestem czy maluchy z miotu C odziedziczą mocny kolor od mamusi...
Ja zakochana jestem w black/white'ach :lol2:

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 21:57 
Świnki piękne i gratulowałabym Ci z całego serca gdyby nie ten tekst, który mnie powalił!
Nie mam zamiaru prawić morałów ale uważam za absolutny skandal wysłanie świnki lub jakiegokolwiek ssaka w tak zaawansowanej ciąży w tak długą drogę. W jakąkolwiek drogę, pomijając np. konieczny wypad do weta.
Znów trafiamy na przykład konieczności spisania kilku punktowego, prostego Kodeksu Etyki Hodowcy CCP.
Niektóre osoby czy to z powodu młodego wieku czy z powodu wcześniejszych nikłych kontaktów z hodowlą i posiadaniem zwierzaków oraz problemami z tym związanymi popełniają niewybaczalne błędy.
Chcę wierzyć, że to z powodu nieświadomości, żeby nie powiedzieć- głupoty zdarzają się takie skandaliczne historie.
Dlatego trzeba zwerbalizować i spisać najprostsze, podstawowe zasady humanitarnego postępowania z naszymi zwierzętami.
Pomijam zasady lojalności i kultury między członkami Klubu itp.,
sytuacje te nie krzywdzą bezpośrednio zwierząt, których dobro jest sprawą priorytetową, jak stanowi nasz spisany już Statut, regulamin czy jak to się tam akurat nazywa.
Wnioskuję też, że to nie jest odosobniony przypadek, skoro tyle osób gratuluje, zachwyca się i nikt nie jest zszokowany tą historią :załamka:


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 22:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 21 października 2009, 21:44
Posty: 67
Lokalizacja: Wrocław
Nazwa hodowli: Elido Caviary
Mrówka - tu sie z Toba zgodze :-D Matka musiała być okolo 65 dnia ciąży...
To jest po prostu "lekkie" przegięcie...
Niestety to hodowca wysłał taką swinkę, nie wiem czy odbiorca był nawet świadom zaawansowania ciąży...

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 22:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 2 lipca 2008, 19:58
Posty: 162
Lokalizacja: Rybnik
Pokaźne stadko .. gratuluje ! Niech chowają sie zdrowo i dają Tobie dużo satysfakcji i osiągnięć w hodowli ;-)

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 22:38 
Ciekawe, co na to Organizacja Entante Europe, Sądy Koleżenskie ?!
Prawie wszyscy wiedzą, jakie trudne bywają organizacje transportu nawet dla jednej świnki.
Często upada już ustalona metoda przywozu, zmieniające się terminy i trasy.
Nigdy nie można jednak ryzykować życiem i cierpieniem zwierzaka,
żeby zaspokoić swoje ambicje,plany i marzenia hodowcy.
Sama byłam kiedyś w takiej sytuacji...
Gościłam u siebie samiczkę z zagranicy, która przyjechała późnym latem do krycia.
Gdy byłam raczej pewna, że jest w ciąży, kanał powrotu nawalił.
2 próby wysyłki "spaliły na panewce".
Potem już uznałam, że jest zbyt gruba na taką podróż i musi urodzić u mnie, żeby nie stała jej się krzywda.
Tak tez się stało. Potem była sroga zima i nikt o zdrowych zmysłach nie wyśle nawet 4-ro tygodniowych maluchów w taką drogę. Te świnki akurat nie były golasami, które hoduje obecnie.
Dzieciaki miały chyba grubo ponad 2 miesiące, kiedy wyruszyły razem z mamą w daleką podróż. Dotarły całe i zdrowe.
I tak miałam serce w gardle i nim dostałam cynk, że rodzinka dotarła szczęśliwie - nikomu nie życzę takiego stressu jaki przeżyłam.
Jasne, że wina Toma jest tu raczej minimalna lub żadna...
Gdyby jednak było napisane czarno na białym, że nie wysyłamy świnki w widocznej ciąży /tak jak jest napisane w regulaminie wystaw, że świnka w ciąży - dyskwalifikacja!/- już by być może dopytał przed wysyłką, czy ciąża nie jest już zbyt zaawansowana???


Ostatnio edytowano Śr, 27 kwietnia 2011, 22:57 przez UFO, łącznie edytowano 1 raz

Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 22:47 

Dołączył(a): Wt, 9 marca 2010, 15:42
Posty: 0
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Nazwa hodowli: Dreams Cavia
Nie przesadzałbym aż tak z tym stwierdzeniem, UFO.
Co prawda trochę się przeliczyliśmy z czasem, bo świnka miała byś około 6 tygodnia ciazy i pewnie byłoby inaczej gdybym mógł odebrać świnki wczesniej.
Świnka jest jednak dorosła, miała już jeden dobrze odchowany miot co na pewno jej w całej sytuacji pomogło. Podróż była niemalże najkrótsza z możliwych w dobrych warunkach, samochodem 9 godzin jazdy, akurat ta świnka była najspokojniejsza po przybyciu do mnie, więc myślę że nie był to najwiekszy stres jaki przeżyła ta samica, urodziła kilka dni po imporcie zdrowe małe o wagach 90, 96 i 120g bez żadnych problemów i dobrze je odkarmia.
UFO napisał(a):
Niektóre osoby czy to z powodu młodego wieku czy z powodu wcześniejszych nikłych kontaktów z hodowlą i posiadaniem zwierzaków oraz problemami z tym związanymi popełniają niewybaczalne błędy.

Urażające i bardzo niemiłe stwierdzenie szczególnie, że nie prawdziwe w tym przypadku ...
A co do hodowli z której swinka jest - Joyce to bardzo dobra i doświadczona hodowczyni, o bardzo długim stażu i na pewno dla niej jak i dla mnie ważne jest dobro świnek przede wszystkim i wiem, że nie puściłaby świnki w daleką podróż gdyby widziała duże prawdopodobienstwo jakiegoś przykrego zdarzenia związanego ze świnką w ciąży. Samiczka miała brzuch, ale nie dawała po sobie poznac ze to juz niedługo, jeszcze wieczór przed porodem byłem przekonany że to jeszcze conajmniej 2 tygodnie stąd także nie szykowaliśmy się na tak szybki poród. Na pewno jakieś doświadczenie ma i nie jest z typu tych hodowców, którzy chcą sprzedać świnki za wszelką cenę nie zważając na nic, pomyłki się zdarzają każdemu.
Teraz i ja wiem, że takie kombinacje nie zawsze działają dobrze i z pewnościa nie będę tego powtarzać.
Ciesze się natomiast że wszystko skończyło się i dla matki i dla maluchów dobrze i prosiłbym o nieobwinianie mnie czy również Joyce w tym temacie, bo nie po to tu powstał i naprawdę nie mam ochoty tego czytać a doskonale wiem o co wam chodzi ...
Wszystko było dobrze zaplanowane i nie był to jedynie mój kaprys związany z wygodą czy brakiem cierpliwości bo naprawdę sam się zdziwiłem szybkością pojawienia się miotu .

Nie da się chyba spisać wszystkiego do jednego kodeksu bo różne rzeczy się zdarzają i na pewno będą zdarzać w hodowlach...
Nie można także narzucać każdemu swoich zasad hodowli, nie chodzi tu o ten przypadek ale czasami dzieją się rzeczy które dla części są praktycznie normalne - bo się zdarzają, a dla drugiej części skandaliczne bo osoby te głoszą zupełnie inne teorie i mają trochę inne podejście. Nie ze wszystkiego trzeba robić od razu skandal ... nie chciałbym teraz żałować że o tym napisałem publicznie i w ogóle pochwaliłem się importem więc grzecznie proszę o "niezaśmiecanie" mojego tematu, bo nie wygląda to dobrze.


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 22:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 21 października 2009, 21:44
Posty: 67
Lokalizacja: Wrocław
Nazwa hodowli: Elido Caviary
tom95 napisał(a):
Nie przesadzałbym aż tak z tym stwierdzeniem, UFO.
Co prawda trochę się przeliczyliśmy z czasem, bo świnka miała byś około 6 tygodnia ciazy i pewnie byłoby inaczej gdybym mógł odebrać świnki wczesniej.
Świnka jest jednak dorosła, miała już jeden dobrze odchowany miot co na pewno jej w całej sytuacji pomogło. Podróż była niemalże najkrótsza z możliwych w dobrych warunkach, samochodem 9 godzin jazdy, akurat ta świnka była najspokojniejsza po przybyciu do mnie, więc myślę że nie był to najwiekszy stres jaki przeżyła ta samica, urodziła kilka dni po imporcie zdrowe małe o wagach 90, 96 i 120g bez żadnych problemów i dobrze je odkarmia.
UFO napisał(a):
Niektóre osoby czy to z powodu młodego wieku czy z powodu wcześniejszych nikłych kontaktów z hodowlą i posiadaniem zwierzaków oraz problemami z tym związanymi popełniają niewybaczalne błędy.

Urażające i bardzo niemiłe stwierdzenie szczególnie, że nie prawdziwe w tym przypadku ...
A co do hodowli z której swinka jest - Joyce to bardzo dobra i doświadczona hodowczyni, o bardzo długim stażu i na pewno dla niej jak i dla mnie ważne jest dobro świnek przede wszystkim i wiem, że nie puściłaby świnki w daleką podróż gdyby widziała duże prawdopodobienstwo jakiegoś przykrego zdarzenia związanego ze świnką w ciąży. Samiczka miała brzuch, ale nie dawała po sobie poznac ze to juz niedługo, jeszcze wieczór przed porodem byłem przekonany że to jeszcze conajmniej 2 tygodnie stąd także nie szykowaliśmy się na tak szybki poród. Na pewno jakieś doświadczenie ma i nie jest z typu tych hodowców, którzy chcą sprzedać świnki za wszelką cenę nie zważając na nic, pomyłki się zdarzają każdemu.
Teraz i ja wiem, że takie kombinacje nie zawsze działają dobrze i z pewnościa nie będę tego powtarzać.
Ciesze się natomiast że wszystko skończyło się i dla matki i dla maluchów dobrze i prosiłbym o nieobwinianie mnie czy również Joyce w tym temacie, bo nie po to tu powstał i naprawdę nie mam ochoty tego czytać a doskonale wiem o co wam chodzi ...
Wszystko było dobrze zaplanowane i nie był to jedynie mój kaprys związany z wygodą czy brakiem cierpliwości bo naprawdę sam się zdziwiłem szybkością pojawienia się miotu .

Nie da się chyba spisać wszystkiego do jednego kodeksu bo różne rzeczy się zdarzają i na pewno będą zdarzać w hodowlach...
Nie można także narzucać każdemu swoich zasad hodowli, nie chodzi tu o ten przypadek ale czasami dzieją się rzeczy które dla części są praktycznie normalne - bo się zdarzają, a dla drugiej części skandaliczne bo osoby te głoszą zupełnie inne teorie i mają trochę inne podejście. Nie ze wszystkiego trzeba robić od razu skandal ... nie chciałbym teraz żałować że o tym napisałem publicznie i w ogóle pochwaliłem się importem więc grzecznie proszę o "niezaśmiecanie" mojego tematu, bo nie wygląda to dobrze.


Tomaszu, uwierz że jest skrajną nieodpowiedzialnością wysłanie świnki w takim stadium ciąży - szczególnie przez tak doświadczonego hodowcę jak Joyce.

niektóre zasady hodowli właśnie trzeba narzucać - są wśród nas hodowcy którzy beż mrugnięcia okiem kryją 3 miesięczne samiczki. Zdarza się naprawde wiele różnych rzeczy, dla jednych normalnych, dla innych wręcz przerażających.
Pamiętaj że hodowla to nie jakieś tam wydzimisię - to są żywe zwierzęta, powinniśmy dbać i ich zdrowie a nie narażać nieodpowiedzialnie i bez sensu bo "takie mamy podejście".
Ehh, nie będę się rozpisywać, temat rzeka...

_________________
Obrazek


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 23:11 

Dołączył(a): Wt, 9 marca 2010, 15:42
Posty: 0
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Nazwa hodowli: Dreams Cavia
Niestety stało się i moim zdaniem nie ma sensu tego rozgrzebywać, jak już mówiłem na szczęście dobrze się wszystko bez problemów skończylo tym się możemy cieszyć pomimo całej sytuacji. Pomimo tego, że dopiero rok hodowli i 2 odchowane mioty za mną, doskonale wiem o co chodzi i tak jak już wspomniałem nie popełnię więcej błędu z mojej strony kupując cieżarną samicę.
Gdybym wiedział, że samicy zbliża się termin porodu, sam bym jej nie wział właśnie ze wzgledów o których mówicie (dobro i zdrowie matki i jej dzieci), martwiłem się ogółem transportem wszystkich świnek, a tej szczególnie, uspokoiła mnie wiadomość że do rozwiązania jeszcze trochę czasu więc postanowiłem ją kupić...
Nie przeczę że to błąd Joyce, ale także i mój, ale też trudno jest mi mieć pretensje do Joyce, która i tak naprawde wiele dla mnie zrobiła.
Temat rzeka to prawda...


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 23:13 
Tom, spoko, zwrócenie uwagi na ewidentnie niehumanitarne potraktowanie ciężarnej samicy nie jest zaśmiecaniem Twojego tematu.
Być może dlatego, że zwróciłam na to uwagę, jakieś inne świnki unikną śmierci lub poronienia i konsekwencji z tego wynikających.
Jakiś inny, nasz hodowca odstąpi od transportu, odczeka albo wyśle wcześniej, nawet ryzykując, że świnka nie jest w ciąży.
To nie są różne podejścia.
Przygoda Twojej świnki zakończyła się szczęśliwie ale uwierz, że zdarzało się, że świnki przyjechały martwe lub chude jak szkieletory albo w pudełkach od... większych perfum czy takich, w których było wcześniej kilka buteleczek perfum!
Trzeba pisać o takich przypadkach. Inaczej czym będą różnić się zrzeszone hodowle rasowych zwierząt od pseudo-hodowli?!
Papierkiem rodowodu i ceną za zwierzaka?!
Chyba nie o to nam wszystkim chodzi...


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 23:30 

Dołączył(a): Wt, 9 marca 2010, 15:42
Posty: 0
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Nazwa hodowli: Dreams Cavia
Ja to wszystko rozumiem ...tylko czuję się teraz z tą całą sytuacją źle i wiem że w oczach niektórych hodowców moge teraz zostac przez ten jeden przypadek oczerniony, a strasznie nie lubie jak ktoś się krzywo patrzy na samym początku znajomości czy obgaduje za samymi plecami choćby własnie z takiego oto np. powodu.
Mam tez wrażenie, że przez ten przypadek oczerniam również Joyce, która myślę cieszy się ogólną dobra opinią wśród hodowców i nie chciałbym żeby to się zmieniło po tej naszej trzeba powiedzieć wspólnej wpadce.
Dlatego też pojawiły się wątpliwości czy nie lepiej gdybym te informacje zachował dla siebie i poprostu uważał na przyszłość ;-)
Staram się o tym zapomnieć i z radością patrzyć na brykające maluchy.
Ale racja jest to też przestroga dla reszty, lepiej poszukać ewentualnego kawalera po przyjeździe świnki, nawet jeżeli jest już trochę starsza, czas aż tak nie goni, lepiej uzbroić się w cierpliwość i mieć pewność, że jest to dla zwierzaków bezpieczniejsze. Nigdy nie wiadomo co może akurat nieprzewidywanie nawalić, jak np wspomniany przez UFO transport.


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Śr, 27 kwietnia 2011, 23:55 
Tom, cudownie, ze maluchy brykają i nikt żadnych kalumni na Ciebie ani na Tą hodowczynię nie będzie rzucał.
Nie żałuj, że to napisałeś.
Forum, to nasze rozmowy o sukcesach, porażkach i wszelkich doświadczeniach związanych z tematem hodowli naszych świnek.
Nie zapominaj, że na Forum wpadają różni ludzie, którzy mają lub chcą mieć prosiaczka.
Niech wszyscy zdobywają wiedzę o postępowaniu ze zwierzątkami.
Nie ma znaczenia, czy świnka rasowa czy niby zwykła - domowa. Zasady postępowania z nimi powinny być identyczne!
Stowarzyszenia, rodowody, wystawy to nasz wymysł i radocha. Świnkom to w ogóle do szczęścia nie potrzebne.
Życzę samych radości z Twoimi świnkami, bo są naprawdę piękne !


Szczegóły postu
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Cz, 28 kwietnia 2011, 07:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 5 czerwca 2008, 06:31
Posty: 463
Lokalizacja: Łódź
ja przepraszam, że ZAŚMIECAM Ci temat ale niestety ...
Piszesz że krycie odbyło się na Twoja prośbę więc uważam że termin porodu był do ustalenia i był do przewidzenia dla tak doświadczonego hodowcy jak Joyce!
Myślę że troszkę jednak bedziesz żałował że o tym napisałeś, bo jeśli uważnie przeczytać Twoje opisy to troszkę one "lawirują" - jesli zgłosisz do rejestracji importowaną świnkę i zgłosisz urodzony szczęśliwie miot to i tak sprawa bedzie jawna, jeśli umieścisz je na stronie - swojej , klubowej czy innej każdy czytający i tak to dostrzeże jesli bedzie uważny.... więc zmierzając do końca - lepiej byłoby gdybyś rozważniej podchodził do tematu importów i porodów, zanim stanie sie cos niedobrego i bedziesz sobie "pluł w brodę". Wiem, może podchodzę zbyt agresywnie do tego ale wiele widziałam i słyszałam i nie mówcie mi że jest to nauczka i przykład dla innych że nie należy tak robić ALE niestety wiele osób odbiera to jak przykład że skoro innym sie udało to ja też tak spróbuję!!! I to jest dopiero tragedia!
Poza tym może jednak warto byłoby powiedzieć że odbiór świnki się opóźnił... i zakończył się szczęśliwym porodem :roll: wtedy jak napisałeś - nikt by nie zaśmiecał Twojego tematu i wszystko wyglądałoby dobrze!
Pozdrawiam i ciesze się że udało Ci się znależć dobry materiał do hodowli agutków!

_________________
WOLF&gang Cavies - peruwianki & alpaki + sheltie & texele
Obrazek
Zapraszam na www.wolfgangcavies.npx.pl


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Importy z Holandii - Westendorp, Maja's
PostNapisane: Cz, 28 kwietnia 2011, 08:01 

Dołączył(a): Wt, 9 marca 2010, 15:42
Posty: 0
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Nazwa hodowli: Dreams Cavia
Nie miałem zamiaru tego faktu ukrywać, bo wiadomo że i tak by wszystko szybko wyszło, dlatego o tym napisałem, nie chciałem tylko by po przeczytaniu tego tematu pozostał aż tak duży niesmak. Chciałem tutaj tylko przedstawić swoje nowe pociechy, a ewentualną dyskusje na ten temat budzący kontrowersję wydzielić do innego tematu.
Może i przesadziłem z tym zaśmiecaniem, przepraszam, ale tylko taka metafora przyszła mi na myśl, choć miałem nadzieję że nie odbierzecie tego dosłownie.
Moniko, faktycznie odbiór się trochę opóźnił, ale to nie zmienia faktu, że przed transportem nadal myślałem że świnka jest około 6 tygodnia ciąży dlatego też zdecydowałem się ją zabrać do siebie ... chcieliśmy z Joyce dla świnek jak najlepiej przecież. Obarczam winą raczej siebie niż Joyce, która bardzo chciała pomóc.
A wszystkim innym nie polecam na przyszłość tak kombinować, bo rzeczywiście może się to skończyć tragicznie, sam jak już wspomniałem do takiej sytuacji nie dopuszczę ! Uczymy się niestety na błędach...


Szczegóły postu Ostrzeż użytkownika
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 18 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Narzędzia:
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
[ Panel moderatora ]


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO